Wystawa „Echa” pokazuje, jak powstaje dzieło malarskie. Zamiast prezentować wyłącznie ukończone obrazy, Mikołaj Antolak odsłania cały proces twórczy: rysunki, studia postaci, ćwiczenia i kopie, które stopniowo prowadzą do końcowych realizacji malarskich. Dzięki temu widzowie i widzki mogą zobaczyć, jak szlifuje się warsztat artysty, jak zmienia się forma i jak jego kolejne decyzje wpływają na ostateczny wygląd końcowego dzieła.
Ważnym punktem odniesienia dla tych prac jest dawne malarstwo, zwłaszcza historyczne. Nie chodzi tu jednak o odtwarzanie przeszłości, ale o próbę zrozumienia, jak powstawały obrazy: jak budowano kompozycję, jak pracowano ze światłem i kolorem. Podstawą całego procesu jest rysunek – to od niego zaczyna się myślenie o obrazie, o proporcjach, ruchu i charakterze postaci.
W „Echach” spotykają się dwie główne narracje: indywidualna (artysty) oraz wspólna. Osoby odwiedzające galerię zostają zaproszone do aktywnego udziału w ekspozycji za pomocą wykonania własnego szkicu na kartce formatu A4, przedstawiającego to, co widzą i interpretują na swój sposób. Powstałe rysunki doklejają na ściany galerii, umieszczając je wśród prac artysty.
Wystawa pozwala zajrzeć za kulisy pracy malarza i lepiej zrozumieć proces twórczy. Pokazuje, że malarstwo to nie tylko efekt końcowy, ale także czas, praca i nieustanne poszukiwania. Rysunki pojawiające się w przestrzeni galerii nie stanowią dodatku ani komentarza, stają się natomiast częścią rozwijającej się struktury wystawy. Pozostaje ona otwarta i zmienna – jej kształt ulega przeobrażeniom wraz z kolejnymi interwencjami publiczności. Proces twórczy, dotąd przypisany artyście, zostaje rozszerzony na osoby odbiorcze, a samo oglądanie zastępuje współtworzenie.
Mac Lewandowski
Ważnym punktem odniesienia dla tych prac jest dawne malarstwo, zwłaszcza historyczne. Nie chodzi tu jednak o odtwarzanie przeszłości, ale o próbę zrozumienia, jak powstawały obrazy: jak budowano kompozycję, jak pracowano ze światłem i kolorem. Podstawą całego procesu jest rysunek – to od niego zaczyna się myślenie o obrazie, o proporcjach, ruchu i charakterze postaci.
W „Echach” spotykają się dwie główne narracje: indywidualna (artysty) oraz wspólna. Osoby odwiedzające galerię zostają zaproszone do aktywnego udziału w ekspozycji za pomocą wykonania własnego szkicu na kartce formatu A4, przedstawiającego to, co widzą i interpretują na swój sposób. Powstałe rysunki doklejają na ściany galerii, umieszczając je wśród prac artysty.
Wystawa pozwala zajrzeć za kulisy pracy malarza i lepiej zrozumieć proces twórczy. Pokazuje, że malarstwo to nie tylko efekt końcowy, ale także czas, praca i nieustanne poszukiwania. Rysunki pojawiające się w przestrzeni galerii nie stanowią dodatku ani komentarza, stają się natomiast częścią rozwijającej się struktury wystawy. Pozostaje ona otwarta i zmienna – jej kształt ulega przeobrażeniom wraz z kolejnymi interwencjami publiczności. Proces twórczy, dotąd przypisany artyście, zostaje rozszerzony na osoby odbiorcze, a samo oglądanie zastępuje współtworzenie.
Mac Lewandowski